Get Adobe Flash player
Odpowiedzialność:

Czy będąc właścicielem serwisu, odpowiadasz za posty zamieszczone przez użytkowników na forum?

Otóż zasadą jest to, że administrator portalu internetowego nie ponosi odpowiedzialności (ani cywilnej, ani karnej) za posty użytkowników umieszczone w serwisie (orzeczenie Sądu Rejonowego w Słupsku z 16.12.2008 r., sygn. akt: II K 367/08, oraz utrzymujące je w mocy orzeczenie Sądu Okręgowego w Słupsku z 18.06.2009 r., VI Ka 202/09). Odpowiedzialność ta spoczywa na użytkowniku. Dlaczego?

Otóż zgodnie z art. 14 ustawy z 18.07.2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę, nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nim działalności. Administrator danych jest zatem traktowany jako dostawca usług hostingowych.

Znakomicie ujął to słupski sąd: „tak samo jak właściciel płotu nie ponosi odpowiedzialności za to, co zostało na nim namalowane, tak samo nie ponosi odpowiedzialności administrator forum, który udostępnia internautom jedynie przestrzeń dyskową”.

Portale Partnerskie:

   

Liczniki dla stron

Kontakt:

proszę aby wszelkie sprawy kierowane do mnie przesyłane były na adres antykomis@gmail.com  jak pisałem jakiś czas temu, blog/forum powstało pod wpływem impulsu, natomiast moje życie prywatne i zawodowe pozwala mi na zaglądanie do niego "raz na jakiś czas"

Nieuczciwe Komisy Samochodowe i Handlarze

Od lat plagą na polskim rynku są nieuczciwi HANDLARZE samochodami. Strona powstała, aby poszkodowani właściciele kupionych BUBLI mogli wypowiedzieć się oraz przestrzec potencjalnych kupców przed NACIĄGACZAMI i OSZUSTAMI, którzy nie zważają na fakt, iż wielokrotnie wyciągają od nas oszczędności całego życia.

 Jeśli zostałeś naciągnięty lub czujesz się oszukany, APELUJEMY !!!. 

POMÓŻ INNYM UNIKNĄĆ PODOBNYCH SYTUACJI !!! 

Opisz swój przypadek aby ostrzec innych oraz ukróć ten nieetyczny proceder !!!!

Jeśli zostałeś naciągnięty, czujesz się oszukany. Ostrzeż innych oraz pomóż ukrócić nieetyczny proceder !!!

auto-komis "Piotrek" Ruda Śląska-Kochłowice ul.Tunkla 137 | woj. śląskie | Forum

Zarejestruj się
guest

Zaloguj Zarejestruj

Zarejestruj | Zapomniałeś hasła?
Szukanie zaawansowane

— Zakres szukania —

  

— Dopasuj —

   

— Opcje Forum —

   

Minimalna ilość znaków wyszukiwania to 3. Maksymalna to 84

Kanał RSS Tematu
auto-komis "Piotrek" Ruda Śląska-Kochłowice ul.Tunkla 137
26 lutego 2013
15:46
Blazej
Member
Liczba Postów: 3
Data Rejestracji:
26 lutego 2013
Offline

Prędzej to auto-złom niż komis auto które w ogłoszeniu ma opis "STAN TECHNICZNIE B.DOBRY" to złom na kołach chyba że ich ocena to jeśli dotoczy się do bramy komisu to stan bardzo dobry a jeśli kierowca wypadnie podłogą to "stan średni".
Oglądałem tam auta kilka razy większość to pojazdy które powinny być natychmiastowo wyzłomowane - jeśli mają przegląd to na pewno na lewo oczywiście wszystkie auta w opisie stan bardzo dobry. Radzę omijać szerokim łukiem, pomijam fakt że generalnie komisów samochodowych lepiej unikać, natomiast ten komis jest poza wszelką konkurencją.

26 lutego 2013
20:23
Andrzej Oleś
Moderator
Liczba Postów: 126
Data Rejestracji:
8 listopada 2012
Offline

Witam

Szanowny Panie, nasze forum jest powołane do przestrzegania przed oszustwami w komisach, ale musimy pamiętać o tym, aby kogoś pochopnie nie oskarżać. Niestety Pański wpis jest słabo uargumentowany, bo piszę Pan dość ogólnie o ofercie tego komisu nie powołując się na jakiś konkretny przykład, który wygląda na oszustwo typu wycofany przebieg, czy też stan niezgodny z rzeczywistością. Pisanie, że jakieś auto się Panu nie podobało to troszkę za mało, dlatego muszę zainterweniować w obronie komisu. Odwiedziłem ich stronę i widzę, że to komis handlujący naprawdę tanimi samochodami i proszę mi wierzyć, że są ludzie którzy kupują takie auta, bo np. nie mają więcej kasy, a samochód ma służyć do krótkich dystansów.
Z doświadczenia mogę powiedzieć, że jeżeli czytamy ogłoszenie w którym pisze stan bardzo dobry to należy najpierw sprawdzić dwie rzeczy:
1. rocznik samochodu,
2. cenę samochodu.

Czytając te informacje należy je rozumieć tak: samochód który ma 14 lat i kosztuje 2 000 zł, a sprzedawca pisze, że auto jest w bardzo dobrym stanie to znaczy że auto które ma tyle lat i kosztuje takie pieniądze ma właśnie odpowiedni stan do tych parametrów. Nie możemy oczekiwać, aby samochód, który jest w cenie pralki automatycznej będzie super sprawny, idealny, etc… Osobiście znam handlarza, któremu udaje się wyszukać perełki, które mają po kilkanaście lat i są w super stanie. Ostatnio widziałem u niego Mercedesa z 1991 roku, który poszedł za 19 000 zł !!!!!!!! ale był w takim stanie ze „mucha nie siada”, dałby Pan tyle za 22-letnie auto? Jeżeli szuka Pan idealnego samochodu to polecam tego gościa, ale on nie ma żadnych „okazji cenowych”. Kupiłem u niego dwa samochody dla moich znajomych, auta były o 20% droższe od średnich cen rynkowych, np. 10-letnią Meganke za 17 000 zł, cena horror, ale auto jeździ bezawaryjnie od 7 lat!!! Jak go brałem to w środku pachniało nowością, a przebieg był poniżej 100 tys. km. Proszę zacząć szukać samochodu, a nie ceny. Jeżeli ma Pan do wydania 2000 zł i szuka Pan „igiełki” to raczej trudna sprawa.

Pozdrawiam wszystkich i życzę tylko udanych transakcji.
Andrzej Oleś

26 lutego 2013
22:46
Blazej
Member
Liczba Postów: 3
Data Rejestracji:
26 lutego 2013
Offline

Dla mnie stan techniczny bardzo dobry to auto które powinno z marszu przejść przegląd niezależnie od wieku pojazdu.
Kupiłem kilkadziesiąt aut w swoim życiu w Polsce Wielkiej Brytanii oraz Niemczech w UK brałem auta z ebay.co.uk w ciemno polegając na słowach sprzedającego nigdy się nie zawiodłem, w Niemczech raz trafiłem na przekręcony licznik jadąc z kolegą po auto dla niego co zgłosiłem mailowo na policji następnego dnia dostałem maila po polsku aby podać więcej szczegułów Generalnie w cywilizowanych krajach stan bardzo dobry w ogłoszeniu odpowiada rzeczywistości a jeżdżący złom z takim opisem to dla mnie oszustwo.
Konkretnie to kiedyś podjechałem po renault megane coupe jakiś rok może nawet dwa lata temu miał być stan perfekcyjny a auto było skorodowane, poobijane nie miało wkładek zamków (były wydłubane), nie mówię ze jest to oszustwo dużego kalibru jednak jeśli ktoś jedzie kilkadziesiąt czy kilkaset km w zapewnieniu że auto jest perfekcyjne a zastaje złom to jest to jednak oszustwo, pisze to aby ostrzec potencjalnych klientów którzy mieliby stracić czas i paliwo jadąc po "stan bardzo dobry"
Rozumiem że można chcieć kupić auto w stanie do naprawy ale każdy większy portal ogłoszeniowy daje możliwość zaznaczenia opcji szukania w uszkodzonych i wtedy byłoby wszystko ok.

27 lutego 2013
07:26
Andrzej Oleś
Moderator
Liczba Postów: 126
Data Rejestracji:
8 listopada 2012
Offline

Witam

Widzę, że mam do czynienia z zawodowcem, bo kto amatorsko kupuje kilkadziesiąt samochodów? Przeciętny człowiek zmienia samochód raz na dwa lata, czyli w swoim życiu średnio kupujemy 20 samochodów. Wynika z tego że Pan zajmuje się handlem, tym bardziej powinien Pan wiedzieć, że „okazje cenowe” nie istnieją. Jeżeli widzi Pan cenę samochodu w okolicach paru tysięcy, a takie widziałem samochody w krytykowanym przez Pana komisie, to musimy się liczyć z tym, że sprzedawca albo ma nóż na gardle, albo szuka klienta który nie ma kasy i potrzebuje właśnie taki złom, którego będzie ostatnim właścicielem. Sporo się mówi o stanie technicznym samochodów jeżdżących po naszych drogach, ale co zrobić, dopóki będzie klient, który nie ma więcej pieniędzy niż te 2 - 3.000 zł na „samochód=złom” takie komisy mają rację bytu. Dopóki administracyjnie nie ureguluje się kwestii rejestracji takich złomów to nic Pan nie poradzi. Jeżeli jest Pan handlarzem szukającym okazji, to proszę nie marudzić, że inny handlarz próbuje cos na tym zwariowanym rynku sprzedać. Robota handlarzy na tym właśnie polega, szukacie najtańszych ofert, aby na tym zarabiać i to wasze ryzyko, że czasem trafiają się takie pomyłki, że cena jest atrakcyjna ale stan samochodu jest już „niehandlowy”. Normalny kupujący nie szuka samochodu w dobrym stanie za 2000 zł bo takie nie istnieją (chyba że u komornika). Za takie pieniądze to można kupić pralkę automatyczną, albo lodówkę, a nie sprawny samochód którym będzie można pojeździć, a najlepiej jeszcze gwarancję dostać.

PS. W związku z ciekawym wątkiem jaki tu poruszamy, wymiana naszych poglądów znajdzie swe miejsce w publikowanym cyklu redakcyjnym pt. RzetelnyKomis.pl na łamach tygodnika AutoGiełda Małopolska.

Pozdrawiam wszystkich i życzę tylko udanych transakcji.
Andrzej Oleś

27 lutego 2013
10:10
Blazej
Member
Liczba Postów: 3
Data Rejestracji:
26 lutego 2013
Offline

nie nie jestem handlarzem ! A znam się na samochodach bardzo dobrze i często znajomi proszą mnie aby podjechać jakieś auto zobaczyć. Sam też często zmieniam auta i tyle.

27 lutego 2013
14:43
Andrzej Oleś
Moderator
Liczba Postów: 126
Data Rejestracji:
8 listopada 2012
Offline

Rozumiem, tym bardziej się dziwię, że oczekuje Pan dobrego stanu samochodu za 2000 zł? Proszę dać przykład samochodu który był za jakąś sensowną cenę. To że handlarz mówi że auto jest w stanie bdb to teraz standard. Który sprzedawca powie Panu, że auto za 2000 zł jest złomem? Żaden, bo wtedy by nie sprzedał, tylko naiwniacy sądzą że kupią auto za 2000 zł sprawne i w dobrym stanie.... Każdy logicznie myślacy i znający się na samochodach wie że nie istnieją samochody w stanie bdb za 2000 zł, bo za tyle to można kupić używanego laptopa.
Ponawiam apel, jeżeli chce Pan być wiarygodny dla czytających tego bloga to proszę podać konkretny przykład samochodu który Pana rozczarował, a nie takie ogólne gadanie że komis ma same złomy.

19 lutego 2014
10:35
lumikspl
New Member
Liczba Postów: 1
Data Rejestracji:
19 lutego 2014
Offline

Zgadzam się że to nie uczciwy komis byłem bo chciałem kupić cabrio nie powiem do małych poprawek ale to co zastałem na miejscu to tragedia dach miał być w idealnym stanie okazał sie że wiecej dziur niz dachu, drzwi sie nie otwierały z jednej strony jedynie co to silnik w miare pracował, nie wiem jakimi kryteriami oni sie kieruja ale auto nie było wiecej warte niz 500 zł a oni chcieli 2500, istny schrott nie polecam nikomu tam sie wybierać

19 lutego 2014
20:00
Andrzej Oleś
Moderator
Liczba Postów: 126
Data Rejestracji:
8 listopada 2012
Offline

Witam

To jakieś żarty? Cabrio na 2500 zł i Pan chce aby było wszystko sprawne? Ludzie obudźcie się!!! Jak Pan będzie właścicielem dobrego samochodu to odda go Pan handlarzowi za pół ceny? Nie sądzie, a sądzi Pan że handlarz skąd bierze samochody? Przecież oni kupują samochody na rynku, auto za parę tysięcy (para to dwa do trzech tysięcy) musi wymagać wkładu.
Proszę nie liczyć na prezenty, w tej sprawie wskazane są listy do św. Mikołaja

Pozdrawiam wszystkich i życzę tylko udanych transakcji.
Andrzej Oleś

Strefa czasowa forum: Europe/Warsaw

Najwięcej użytkowników online: 228

Obecnie online:
3 Gość(i)

Obecnie przeglądają tę stronę:
1 Gość(i)

Najaktywniejsi na forum:

dar: 40

oszukany23: 22

walach: 17

jędrek: 12

czarus84: 6

sippo: 6

LuxRent: 4

Kris75: 4

emeryt: 4

gregor: 4

Statystyki użytkowników:

Posty gości: 27

Użytkownicy: 141

Moderatorzy: 1

Administratorzy: 1

Statystyki forum:

Grupy: 5

Fora: 24

Tematy:60

Posty: 466

Najnowsi użytkownicy: sweetpoison, m3white, rafail1@wp.pl, madula4, gorbi, bruzdziak, robert, leszekwars, tomecki.k1966, galdes

Moderatorzy: Andrzej Oleś: 126

Administratorzy: Administrator: 49

Na 8 lat za kratki za przekręcony licznik

 O oszustwo oskarżyła prokuratura dwóch właścicieli komisu samochodowego w Radomiu. Mężczyźni sprzedali klientowi samochód, który miał zaniżony przebieg i mimo, że został sprzedany jako bezwypadkowy, nosił ślady wcześniejszych napraw.

Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Małgorzata Chrabąszcz, do transakcji doszło w 2007 roku.

Właściciele jednego z radomskich komisów samochodowych: Piotr S. i Mariusz M. sprzedali klientowi samochód marki Toyota Avensis za 53,5 tys. zł. Zgodnie z ich zapewnieniami samochód miał być bezwypadkowy.

 "Po dokonaniu zakupu, pokrzywdzony ujawnił ukryte wady samochodu. Nie mogąc uzyskać zwrotu pieniędzy, powziął podejrzenie ,że padł ofiarą oszustwa" - stwierdziła rzeczniczka.

 Sprawą zajęła się prokuratura. W trakcie śledztwa wykazano, że przebieg samochodu faktycznie wynosił 292 tys. km, podczas gdy w dniu zawarcia umowy kupna-sprzedaży miał na liczniku tylko 98 tys. km.

Także przeprowadzona diagnostyka pojazdu wykazała, że stan techniczny nie pokrywa się z zapewnieniami sprzedającego.

Opinia biegłych w tym zakresie potwierdziła, że aż dziewięć elementów tego pojazdu nosiło ślady wcześniejszych napraw blacharsko - lakierniczych. Naprawiane były m.in. przednie i tylne błotniki, drzwi, klejone były elementy z tworzywa sztucznego.

Przestępstwo zarzucone oskarżonym zagrożone jest więzienia od 6 miesięcy do 8 lat.

 Źródło: PAP

W wielu przypadkach oszuści nie pozostawiają śladów, a jednak często dowiadujemy się, że kupiliśmy samochód z cofniętym licznikiem.

 Zdarza się to, gdy skontaktujemy się z jednym z poprzednich właścicieli, gdy trafimy do serwisu mającego w komputerze historię serwisową naszego auta lub wtedy, gdy dobry mechanik dostrzeże błąd oszusta, który pozostawił niezmienione dane w jednym z urządzeń pokładowych auta. Wówczas, jeśli kupiliśmy samochód od profesjonalnego handlarza (komis, salon dilerski, właściciel firmy zajmującej się handlem) i od transakcji minęło nie więcej niż 2 lata, najlepiej skorzystać z prawa do zwrotu towaru niezgodnego z umową.

 Tak, proszę Państwa! Jeśli użytkując samochód (nawet przez półtora roku), dowiecie się, że kupiliście w komisie auto ze skręconym licznikiem, możecie je oddać i odzyskać całą gotówkę lub zaproponować obniżenie ceny. Wybór rozwiązania należy do sprzedawcy. Ważne: niezgodność towaru z umową należy zgłosić najpóźniej w ciągu 2 miesięcy od chwili, gdy dowiemy się o oszustwie. Jeśli sprzedawca udowodni, że wiedzieliśmy wcześniej, tracimy nasze uprawnienia!

 W sytuacji, gdy z okoliczności wynika, że to sam sprzedawca skorygował licznik, powinniśmy zgłosić to zdarzenie w prokuraturze. Ma to sens np. w sytuacji, gdy spotkaliśmy się z poprzednim właścicielem auta, który zapewnia, że w chwili przekazywania auta do komisu stan licznika był wyższy niż wtedy, gdy auto kupiliśmy. Mało tego: jeśli przez czas używania auta mieliśmy z nim wiele kosztownych kłopotów wynikających z nienaturalnego (jak na deklarowany przebieg) wyeksploatowania, możemy żądać od sprzedawcy zwrotu udokumentowanych wydatkóww całości lub w części.

Żródło: www.fakt.pl

Czy komis odpowiada za usterki samochodu?

 Kupując samochód u komisanta korzystamy z uprawnień przyznanych przez przepisy prawa konsumenckiego. Komisant nie może wyłączyć swojej odpowiedzialności za wady fizyczne pojazdu.

 Sytuacja, w której kupujemy samochód używany w komisie samochodowym z punktu widzenia prawa jest skomplikowana. Chodzi tutaj bowiem o relacje prawne między trzema podmiotami. Z jednej strony kupując samochód zawieramy umowę sprzedaży z komisantem. Prowadzenie komisu samochodowego jest działalnością gospodarczą, stąd też sprzedawca (komisant) jest przedsiębiorcą. W przypadku, gdy kupujący samochód jest osobą fizyczną, a zawierana transakcja kupna nie jest związana z działalnością gospodarczą, ani zawodową, wtedy też mamy do czynienia ze sprzedażą konsumencką. Tym samym, na podstawie art. 770(1) Kodeksu cywilnego stosowane są przepisy konsumenckie.

 Trzecim podmiotem w tej sytuacji właściciel samochodu znajdującego w komisie, który wstawił go tam na podstawie umowy komisu zawartej właśnie z komisantem (art. 765 Kodeksu cywilnego).

 

Żródło: www.auto.wieszjak.pl

Kupiłeś złom? Zobacz jak oddać samochód, którego nie chcesz

 Kupiłeś auto i po kilku dniach okazuje się, że to jeżdżący złom. Nie łam się możesz je zwrócić sprzedawcy. Dzięki nam dowiesz się jak to zrobić…

 Jeżeli sprawa jest oczywista – auto znajduje się w fatalnym stanie, jest powypadkowe i źle naprawione lub ma inne poważne wady – mamy prawo domagać się u sprzedawcy (tylko profesjonalnego, a więc np. komisu) obniżenia ceny, usunięcia wad lub odstąpienia od umowy. W wielu wypadkach właściciel komisu, aby uniknąć nieuchronnej przegranej przed sądem, godzi się na przyjęcie auta od nabywcy.

Tylko jak to zrobić, skoro już zarejestrowaliśmy na siebie ten samochód?

 Sprawdziliśmy: w wydziałach komunikacji tego typu pytanie budzi popłoch. A sprawa jest prosta: albo zwyczajnie sprzedajemy auto poprzedniemu właścicielowi, albo piszemy umowę anulującą poprzednią umowę. Musi być to dokument, który zaakceptuje wydział komunikacji przy kolejnej rejestracji auta. Zwykła sprzedaż budzi mniej wątpliwości... Dla nas nie ma to jednak żadnego znaczenia. Przede wszystkim chodzi przecież o to, aby odzyskać pieniądze. Ponieważ formalności leżą po stronie nabywcy, tym razem czeka nas tylko wizyta u ubezpieczyciela.

Żródło: www.fakt.pl