Get Adobe Flash player
Odpowiedzialność:

Czy będąc właścicielem serwisu, odpowiadasz za posty zamieszczone przez użytkowników na forum?

Otóż zasadą jest to, że administrator portalu internetowego nie ponosi odpowiedzialności (ani cywilnej, ani karnej) za posty użytkowników umieszczone w serwisie (orzeczenie Sądu Rejonowego w Słupsku z 16.12.2008 r., sygn. akt: II K 367/08, oraz utrzymujące je w mocy orzeczenie Sądu Okręgowego w Słupsku z 18.06.2009 r., VI Ka 202/09). Odpowiedzialność ta spoczywa na użytkowniku. Dlaczego?

Otóż zgodnie z art. 14 ustawy z 18.07.2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę, nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nim działalności. Administrator danych jest zatem traktowany jako dostawca usług hostingowych.

Znakomicie ujął to słupski sąd: „tak samo jak właściciel płotu nie ponosi odpowiedzialności za to, co zostało na nim namalowane, tak samo nie ponosi odpowiedzialności administrator forum, który udostępnia internautom jedynie przestrzeń dyskową”.

Portale Partnerskie:

   

Liczniki dla stron

Kontakt:

proszę aby wszelkie sprawy kierowane do mnie przesyłane były na adres antykomis@gmail.com  jak pisałem jakiś czas temu, blog/forum powstało pod wpływem impulsu, natomiast moje życie prywatne i zawodowe pozwala mi na zaglądanie do niego "raz na jakiś czas"

Nieuczciwe Komisy Samochodowe i Handlarze

Od lat plagą na polskim rynku są nieuczciwi HANDLARZE samochodami. Strona powstała, aby poszkodowani właściciele kupionych BUBLI mogli wypowiedzieć się oraz przestrzec potencjalnych kupców przed NACIĄGACZAMI i OSZUSTAMI, którzy nie zważają na fakt, iż wielokrotnie wyciągają od nas oszczędności całego życia.

 Jeśli zostałeś naciągnięty lub czujesz się oszukany, APELUJEMY !!!. 

POMÓŻ INNYM UNIKNĄĆ PODOBNYCH SYTUACJI !!! 

Opisz swój przypadek aby ostrzec innych oraz ukróć ten nieetyczny proceder !!!!

Jeśli zostałeś naciągnięty, czujesz się oszukany. Ostrzeż innych oraz pomóż ukrócić nieetyczny proceder !!!

Autohandel ZIBI oraz F.H.U. DUR-CAR w piotrkowie kujawskim | woj. kujawsko-pomorskie | Forum

Zarejestruj się
guest

Zaloguj Zarejestruj

Zarejestruj | Zapomniałeś hasła?
Szukanie zaawansowane

— Zakres szukania —

  

— Dopasuj —

   

— Opcje Forum —

   

Minimalna ilość znaków wyszukiwania to 3. Maksymalna to 84

Kanał RSS Tematu
Autohandel ZIBI oraz F.H.U. DUR-CAR w piotrkowie kujawskim
22 września 2013
08:41
Andrzej Oleś
Moderator
Liczba Postów: 126
Data Rejestracji:
8 listopada 2012
Offline

Witam

Gratuluję tak rozsądnego podejścia do zakupu używanego auta. Jeżeli wszyscy kupujący będą mieć Pana wiedzę w zakresie praw jakie przysługują kupującemu, to takim spryciarzom szybko uśmiech zniknie z twarzy. Poniższy tekst powinien być jak najszerzej rozpropagowany, zwiastuje on koniec oszustw na rynku używanych samochodów.

Witam

Kupno używanego samochodu to banalna sprawa i można przy tym mieć sporo zabawy. Nie powiem nic nowego, ale truizmy to specjalność naszych czasów, ciężko proch wymyślić  ale cóż, czasem najtrudniej wpaść na coś oczywistego, dlatego piszę : W PRZYPADKU NADPODAŻY RYNEK NALEŻY DO KUPUJĄCEGO!!!
To kupujący decyduje od kogo kupuje używany samochód, ale musi pamiętać o kilku ważnych kwestiach:
1. Kupując przestrzegamy prawa, bo łamiąc je nie możemy później korzystać z jego walorów – od razu wyjaśniam – jeżeli zgodzimy się na wpisanie do umowy innej kwoty niż ustalona cena, to w wyniku ewentualnego postępowania reklamacyjnego, pod uwagę będzie brana kwota wpisana do umowy.
2. Pamiętajmy, aby wylegitymować sprzedawcę, bo tylko on może dysponować samochodem. Jeżeli pojazd ma dwóch właścicieli, to obaj muszą być obecni. W razie nieobecności jednego z nich, do umowy musi być załączone oryginalne upoważnienie notarialne do tej konkretnej czynności.
3. Kupując od prywatnej osoby mamy zabezpieczenie w postaci instytucji RĘKOJMI (12 miesięcy). W polskim prawie cywilnym rękojmia jest uregulowana w art. 556-576 Kodeksu cywilnego.
4. Kupując od handlarza (od firmy) mamy ustawę z dnia_27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (24 miesiące).

Warto przeczytać te akty prawne i uświadomić sprzedającego nam samochód, że w razie niezgodności podanych przez niego informacji lub wad ukrytych poniesie konsekwencje finansowe oraz prawne. To takie proste zdanie, mówimy do właściciela samochodu, który zamierzamy od niego odkupić i on już wie, że my wiemy jak stosować prawo. A jak? To proste – pytamy go o przebieg, jeżeli on zapewnia o prawdziwości przebiegu, prosimy o wpisanie tej informacji do umowy kupna-sprzedaży, dalej – pytamy czy samochód miał wypadek lub kolizje, jeżeli on zapewnia, że wóz „nietykany” lakier oryginalny, prosimy o wpisanie tej informacji do umowy kupna-sprzedaży, dalej – pytamy o ostatni przegląd, co było wymieniane, jakie części były stosowany (nowe oryginalne, czy zamienniki, a może używane), podaną informacje skrupulatnie wpisujemy do umowy.
A teraz odrobina psychotechniki – znacie Państwo powiedzenie: „na złodzieju czapka gore”? Nasze pytania oraz żądanie pisemnego potwierdzenia odpowiedzi w umowie kupna-sprzedaży na 100% wyprowadzi każdego oszusta z równowagi. A zatem, czujnie obserwujemy zachowanie sprzedawcy i jego reakcję na żądanie wpisu do umowy. Nawet najgłupszy oszust wie, że kłamstwo potwierdzone na piśmie jest kręceniem bata na jego tyłek. Nieuczciwi handlarze to cwaniacy, oni o wszystkim Was zapewnią i naobiecują, a przed Sądem się wyprą swoich słów, powiedzą że coś źle zrozumieliśmy. Ale jak w umowie jest napisane, że przebieg 10-letniego samochodu to 176 tys. km to nie można tego inaczej zrozumieć. Powiem inaczej – żaden oszust niczego Wam do umowy nie wpisze!!! To chyba oczywiste. Teraz wystarczy dzwoniąc z ogłoszenia, zapytać grzecznie, czy informacje które są w ogłoszeniu: przebieg, bezwypadkowość, idealny stan techniczny mogą zostać wpisane do umowy? Większość oszustów rzuci słuchawką… To takie proste, a ludzie nie korzystają z prawa. Jeżeli wszyscy zaczniemy żądać od sprzedawców pisemnego potwierdzenia tego co piszą w ogłoszeniach oraz tego co nam mówią o samochodzie, to szybciutko oszuści znikną z rynku. Niestety to teoria, a praktyka jest smutna – ludzie są naiwni i lekkomyślni. Jak widzą piękne, odpicowane auto i miłego sprzedawcę, to się im mózg wyłącza. Jak do tego dojdzie niewiarygodnie okazyjna cena to koniec. Kupił i wtopił, a później płacz i płać… Mam wielu znajomych po serwisach i to co się dzieje z tymi wytyranymi złomami z zachodu, to ludzkie pojęcie przechodzi. Ludzie się napalają nie zdając sobie sprawy co oznacza dla kosztów eksploatacji 500 tys. km przebiegu!!! Przecież większość tych „okazji cenowych” na złomiarskich aukcjach internetowych to właśnie takie „wytyrańce”. Wyglądają pięknie, bo handlarze to specjaliści z kontaktami branży części i nie tylko. Co robią? polerowanie lakieru, nowe opony (najtańsza chińszczyzna), wymiana zużytych elementów tapicerki, nawet komplety foteli, reflektory, nawet przednia szyba (można podrobić naklejkę z rokiem prod. szyby). Wymieniają wszystkie elementy po których kupiec mógłby zorientować się, że auto ma więcej przejechane. Jak to możliwe, że potrafią na tym jeszcze zarobić? To proste, takie wytyrane samochody są do kupienia na zachodzie za niewielkie pieniądze. Podobnie jak auta po większych wypadkach. Tam idą na części i na złom, ale są Polacy którzy chcą dać im nowe życie. Jak to się robi? Do rozbitka wstawić ćwiartkę z innego złoma, tyle że ubitego z innej strony, a wytyrańca po 500 tys. km, odpicować (tapicerki, polerka lakieru), do tego oczywiście obowiązkowy „tuning licznika” na rzeczone 176 tys. km, podrobienie książki serwisowej to nie problem, na złomiarskich aukcjach internetowych można kupić wszystko, nawet książkę serwisową z naszego rocznika, jaki problem, przecież taką książkę się drukuje w zwykłej drukarni, wystarczy zaprojektować i wydrukować. Jaki problem wyrobić pieczątkę niemieckiego serwisu ASO – patrz złomiarskie aukcje internetowe. Wiarygodność? To proste, jak już wszystko sfałszowane, to jedziesz do serwisu ASO w Niemczech i wymieniasz klocki za 150 euro. Kupiec później dzwoni do takiego serwisu i pyta o stan licznika przy ostatniej wizycie i dostaje potwierdzenie. Ludzie oszuści zamieszczający ogłoszenia za złomiarskich aukcjach internetowych to już przemysł. Ale spróbujcie ich nakłonić do wpisania przebiegu do umowy lub na fakturę!!! To jest znak rozpoznawczy oszusta, nic na piśmie!!! Pora zacząć się bronić. Trzeba im pokazać, że prawo to nie żarty i nauczyć odpowiedzialności za podawanie fałszywych informacji.

Niech każdy kupujący się zastanowi czy warto ryzykować. Ma do wyboru dwie oferty, ten sam model, rocznik, silnik, wyposażenie. Przebieg podobny, ale spora różnica w cenie. Jak zorientować się, czy ta niższa cena nie kryje oszustwa? Proste – zapytać czy sprzedawca zgodzi się na wpisanie kluczowych informacji o których pisałem wcześniej do umowy. Oczywiście najważniejsze pytanie to czy liczba wpisana w ogłoszeniu w polu CENA jest rzeczywiście ceną? Co to znaczy? Kolejny przekręt – oszuści wpisują do pola CENA w ogłoszeniu fałszywą informację, tzn. liczba tam wpisana nie jest wartością po zapłaceniu której staniemy się właścicielem pojazdu. To wyjątkowo perfidny chwyt. Oszuści podają w ogłoszeniu wartość do której trzeba jeszcze zrobić opłaty importowe, opłatę recyklingową itp. To kpina, bo te koszty należą do importera i on powinien ująć je w cenie. Dlaczego tego nie robi? Aby złapać klienta. Dlatego trzeba pytać zanim pojedziemy, aby nie tracić czasu. Jeśli dowiemy się, że ta niższa cena nie zawiera opłat to możemy założyć że to nieuczciwy handlarz, który chce oszukać konkurencję oraz potencjalnych kupców, że ma tańsze samochody niż inni. Jeżeli w tym miejscu oszukuje to zapewne jego auto też może być kombinowane.
Podstawowe zasady jakich należy się trzymać:
- kupujemy tylko jeśli wszystkie kluczowe informacje są wpisane na umowie lub fakturze
- na umowie lub fakturze musi być rzeczywista wartość transakcji.
Co nam to daje? Jeżeli kupujemy od prywatnej osoby to mamy 12 miesięcy, jeżeli od firmy to 24 miesiące na stwierdzenie, czy informacje zapisane na umowie lub na fakturze są zgodne z prawdą. Jeżeli tylko zaistnieje niezgodność to sądowy rzeczoznawca wszystko znajdzie, a koszty oraz odpowiedzialność karną poniesie oszust. Nauczmy się korzystać z prawa i skończmy z tymi wycieczkami po samochody. Tam żyją tacy sami ludzie jak tu i nikt Wam nie zrobi prezentu w postaci używanego samochodu po super niskiej cenie – jeżeli niema powodu, aby tą ceną obniżać. Dla niedowiarków ciekawy filmik:
http://www.youtube.com/watch?v.....DYclg-0ErA

Pozdrawiam i życzę tylko udanych transakcji.
Andrzej Oleś

20 września 2013
19:23
ciuciu
New Member
Liczba Postów: 1
Data Rejestracji:
20 września 2013
Offline

Witam chciałem zakupić auto opel zafira w dniu 18.09.2013r.
Okazuje się iż komis który opisuję to komis ZIBI na ulicy słonecznej 38
otóż po pierwsze auto wystawione na aukcji według sprzedającego posiadało takie wyposażenie i opis.

Opel Zafira A 1.8 16V najbogatsza wersja ELEGANCE , 1-właściciel , serwisowany , bezwypadkowy , lakier bardzo dobrym stanie , wnętrze czyste bez jakichkolwiek ubytków , zawieszenia w bardzo dobrym stanie , silnik i skrzynia pracują bez zarzutu.R.prod 12/2003 mod 2004.Godny polecenia.

TABLICE REJESTRACYJNE I UBEZPIECZENIE OC NA PRZEJAZD-100 ZŁ.(WAŻNE 1-MIESIĄC)

MOŻLIWOŚC SPRAWDZENIA NA STACJI DIAGNOSTYCZNEJ

WYPOSAŻENIE:

- ABS
- ESP
- ASR
- 8* poduszka powietrzna
- 2* el.szyby
- 2* el.lusterka
- autoalarm
- komputer
- klimatyzacja automatyczna (KLIMATRONIK)
- światła przeciwmgłowe
- wspomaganie kierownicy
- centralny zamek
- CD/radio
- immobiliser
- regulacja reflektorów
- skórzana kierownica
- relingi
- regulacja kierownicy
- 7 foteli
- alufelgi 15"

przygotowany do rejestracji / opłacony
Przegląd wrzesień 2014

Sprowadzony , 100% bezwypadkowy , zadbany , godny polecenia.

A teraz wypisze wszystkie niezgodności najpierw z ogłoszenia

AUTO NIE POSIADAŁO:
- AUTOALARMU
- KOMPUTERA
- TYLKO 4 PODUSZKI POWIETRZNE Z 8 DEKLAROWANYCH

Sprzedawca napisał że auto przygotowane do rejestracji i opłacone.
Na miejscu okazuję się iż auto nie posiadało opłaconego recyklingu co daje jeszcze dodatkowy koszt 500 PLN
Przegląd owszem był ważny ale niemiecki co nie przekłada się do rejestracji auta bo trzeba by doliczyć jeszcze 100 PLN za przegląd w Polsce.
Sprzedawca deklarował po przyjeździe do niego iż sprowadza auta z zaprzyjaźnionych autoryzowanych niemieckich serwisów, jednak zapytany o książkę serwisową odparł z uśmiechem że takowej nie posiada.

TERAZ JEDNA Z LEPSZYCH AKCJI.
cena auta 15500 PLN ale sprzedawca od razu zapowiedział iż fakturę może wystawić maksymalnie na 11000 PLN.
zapytany dlaczego nie chciał udzielić informacji, jednakże w rozmowie wynikło iż gdy powiedziałem mu że auto zakupione w komisie mogę zwrócić jeżeli ma wadę ukrytą , to on mi odda tylko 11000 PLN. Jego uśmiech był bezcenny co potwierdzało moją teorię.

Doszło jednak nawet do jazdy próbnej.
Kolejna akcja na pierwszym zakręcie podczas hamowania pękła na połowę przednia lewa tarcza hamulcowa.
Sprzedawca stwierdził iż na jutro może mi wymienić 1 tarczę i to jeszcze nie będzie nowa tarcza tylko ze "szrotu" rozbawił mnie do łez

Opony zimowe w tragicznym stanie - ZIMOWE WE WRZEŚNIU
Klocki i tarcze nie klasyfikowały się do jazdy.
NIE WIEM JAKIM CUDEM TO AUTO MIAŁO PRAWO MIEĆ PRZEGLĄD.
Sprzedawca jeździ osobiście do Niemiec po auta a nie wie co jest napisane w niemieckim dowodzie osobistym (znowu mnie rozbawił)

http://otomoto.pl/opel-zafira-.....61300.html

Pisze na temat 2 komisów jednocześnie ponieważ sprzedawca z Autohandlu "ZIBI" twierdzi iż prowadzi i wręcz zaprasza do 2-go F.H.U. DUR-CAR

MAM NADZIEJĘ IŻ TEN OPIS KOMUŚ POMORZE

PRZESTRZEGAM PRZED TYM SPRZEDAWCĄ

14 listopada 2013
21:25
bmkz
New Member
Liczba Postów: 1
Data Rejestracji:
14 listopada 2013
Offline

Witam!

W ostatnim czasie poszukuję samochodu Opel Astra H. Tyle co usłyszałem opowieści o sprzedawanych samochodach przerosło moje oczekiwania (np. sprzedawca nie udostępni mi VINu bo to nie salonowe auto tylko 8 letnie...) :) Ale to co zrobił komis DUR-CAR oraz ZIBI (ten sam komis pod dwoma nazwami) z Piotrkowa Kujawskiego wkurzyło mnie zupełnie!

Znalazłem "piękną" Astrę: http://durek-zibi.otomoto.pl/o.....85601.html, zadzwoniłem samochód nadal aktualny (dzwoniłem kilka godzin po wystawieniu). Umówiłem się ze sprzedawcą na oględziny samochodu. Więc wsiadłem w swój i ruszyłem w drogę (150 km). Będąc 40 km przed celem, dzwoni telefon z komisu, że samochód sprzedany i mam nie jechać - pomimo tego, że go zarezerwowałem. Zostałem poinformowany, że na placu ma inne Astry i śmiało mogę jechać dalej. Więc zaryzykowałem i pojechałem. Będąc na placu faktycznie były dwie Astry: http://otomoto.pl/opel-astra-1.....67192.html, a druga nie jest obecnie wystawiona.

Szara Astra (której nie ma teraz w ofercie) blachę miała w porządku, lecz silnik (przebieg 150 tysięcy) chodził bardzo dziwnie i paliła się kontrolka CHECK. Na pytanie od czego się ona pali usłyszałem odpowiedź "słaby akumulator był jak go zapalałem"...

Od razu poszedłem obejrzeć drugą (niebieską, której link podałem powyżej). Każde drzwi malowane, czujnik lakieru pokazywał wartość 250 - 350 mikronów. Na każdych drzwiach od dołu wychodziła rdza (pęcherze)...

Od razu przeszedłem do rozmowy z Panem, z którym cały czas telefonicznie wszystko załatwiałem. Poprosiłem o zwrot kosztów za paliwo bo niestety jego zapewnienia o perełkach i sytuacja sprzedaży auta z "przed nosa" mnie wyprowadziła z równowagi. Sprzedawca od razu rzucił się na mnie z wyzwiskami oraz z pięściami, że mam wyp**** z jego placu...

Więcej informacji: http://www.bezwypadkowy.net/fo.....w-kujawski
Więc drodzy koledzy i koleżanki przestrzegam przed komisami DUR-CAR oraz ZIBI z Piotrków Kujawskiego. Szkoda czasu i nerwów na pajaców...

Strefa czasowa forum: Europe/Warsaw

Najwięcej użytkowników online: 228

Obecnie online:
1 Gość(i)

Obecnie przeglądają tę stronę:
1 Gość(i)

Najaktywniejsi na forum:

dar: 40

oszukany23: 23

walach: 17

jędrek: 12

sippo: 6

czarus84: 6

gregor: 5

LuxRent: 4

Kris75: 4

Bergio: 4

Statystyki użytkowników:

Posty gości: 27

Użytkownicy: 145

Moderatorzy: 1

Administratorzy: 1

Statystyki forum:

Grupy: 5

Fora: 24

Tematy:61

Posty: 474

Najnowsi użytkownicy: Sayone, manius88, Piotrek M, damiankasia87, sweetpoison, m3white, rafail1@wp.pl, madula4, gorbi, bruzdziak

Moderatorzy: Andrzej Oleś: 126

Administratorzy: Administrator: 49

Na 8 lat za kratki za przekręcony licznik

 O oszustwo oskarżyła prokuratura dwóch właścicieli komisu samochodowego w Radomiu. Mężczyźni sprzedali klientowi samochód, który miał zaniżony przebieg i mimo, że został sprzedany jako bezwypadkowy, nosił ślady wcześniejszych napraw.

Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Małgorzata Chrabąszcz, do transakcji doszło w 2007 roku.

Właściciele jednego z radomskich komisów samochodowych: Piotr S. i Mariusz M. sprzedali klientowi samochód marki Toyota Avensis za 53,5 tys. zł. Zgodnie z ich zapewnieniami samochód miał być bezwypadkowy.

 "Po dokonaniu zakupu, pokrzywdzony ujawnił ukryte wady samochodu. Nie mogąc uzyskać zwrotu pieniędzy, powziął podejrzenie ,że padł ofiarą oszustwa" - stwierdziła rzeczniczka.

 Sprawą zajęła się prokuratura. W trakcie śledztwa wykazano, że przebieg samochodu faktycznie wynosił 292 tys. km, podczas gdy w dniu zawarcia umowy kupna-sprzedaży miał na liczniku tylko 98 tys. km.

Także przeprowadzona diagnostyka pojazdu wykazała, że stan techniczny nie pokrywa się z zapewnieniami sprzedającego.

Opinia biegłych w tym zakresie potwierdziła, że aż dziewięć elementów tego pojazdu nosiło ślady wcześniejszych napraw blacharsko - lakierniczych. Naprawiane były m.in. przednie i tylne błotniki, drzwi, klejone były elementy z tworzywa sztucznego.

Przestępstwo zarzucone oskarżonym zagrożone jest więzienia od 6 miesięcy do 8 lat.

 Źródło: PAP

W wielu przypadkach oszuści nie pozostawiają śladów, a jednak często dowiadujemy się, że kupiliśmy samochód z cofniętym licznikiem.

 Zdarza się to, gdy skontaktujemy się z jednym z poprzednich właścicieli, gdy trafimy do serwisu mającego w komputerze historię serwisową naszego auta lub wtedy, gdy dobry mechanik dostrzeże błąd oszusta, który pozostawił niezmienione dane w jednym z urządzeń pokładowych auta. Wówczas, jeśli kupiliśmy samochód od profesjonalnego handlarza (komis, salon dilerski, właściciel firmy zajmującej się handlem) i od transakcji minęło nie więcej niż 2 lata, najlepiej skorzystać z prawa do zwrotu towaru niezgodnego z umową.

 Tak, proszę Państwa! Jeśli użytkując samochód (nawet przez półtora roku), dowiecie się, że kupiliście w komisie auto ze skręconym licznikiem, możecie je oddać i odzyskać całą gotówkę lub zaproponować obniżenie ceny. Wybór rozwiązania należy do sprzedawcy. Ważne: niezgodność towaru z umową należy zgłosić najpóźniej w ciągu 2 miesięcy od chwili, gdy dowiemy się o oszustwie. Jeśli sprzedawca udowodni, że wiedzieliśmy wcześniej, tracimy nasze uprawnienia!

 W sytuacji, gdy z okoliczności wynika, że to sam sprzedawca skorygował licznik, powinniśmy zgłosić to zdarzenie w prokuraturze. Ma to sens np. w sytuacji, gdy spotkaliśmy się z poprzednim właścicielem auta, który zapewnia, że w chwili przekazywania auta do komisu stan licznika był wyższy niż wtedy, gdy auto kupiliśmy. Mało tego: jeśli przez czas używania auta mieliśmy z nim wiele kosztownych kłopotów wynikających z nienaturalnego (jak na deklarowany przebieg) wyeksploatowania, możemy żądać od sprzedawcy zwrotu udokumentowanych wydatkóww całości lub w części.

Żródło: www.fakt.pl

Czy komis odpowiada za usterki samochodu?

 Kupując samochód u komisanta korzystamy z uprawnień przyznanych przez przepisy prawa konsumenckiego. Komisant nie może wyłączyć swojej odpowiedzialności za wady fizyczne pojazdu.

 Sytuacja, w której kupujemy samochód używany w komisie samochodowym z punktu widzenia prawa jest skomplikowana. Chodzi tutaj bowiem o relacje prawne między trzema podmiotami. Z jednej strony kupując samochód zawieramy umowę sprzedaży z komisantem. Prowadzenie komisu samochodowego jest działalnością gospodarczą, stąd też sprzedawca (komisant) jest przedsiębiorcą. W przypadku, gdy kupujący samochód jest osobą fizyczną, a zawierana transakcja kupna nie jest związana z działalnością gospodarczą, ani zawodową, wtedy też mamy do czynienia ze sprzedażą konsumencką. Tym samym, na podstawie art. 770(1) Kodeksu cywilnego stosowane są przepisy konsumenckie.

 Trzecim podmiotem w tej sytuacji właściciel samochodu znajdującego w komisie, który wstawił go tam na podstawie umowy komisu zawartej właśnie z komisantem (art. 765 Kodeksu cywilnego).

 

Żródło: www.auto.wieszjak.pl

Kupiłeś złom? Zobacz jak oddać samochód, którego nie chcesz

 Kupiłeś auto i po kilku dniach okazuje się, że to jeżdżący złom. Nie łam się możesz je zwrócić sprzedawcy. Dzięki nam dowiesz się jak to zrobić…

 Jeżeli sprawa jest oczywista – auto znajduje się w fatalnym stanie, jest powypadkowe i źle naprawione lub ma inne poważne wady – mamy prawo domagać się u sprzedawcy (tylko profesjonalnego, a więc np. komisu) obniżenia ceny, usunięcia wad lub odstąpienia od umowy. W wielu wypadkach właściciel komisu, aby uniknąć nieuchronnej przegranej przed sądem, godzi się na przyjęcie auta od nabywcy.

Tylko jak to zrobić, skoro już zarejestrowaliśmy na siebie ten samochód?

 Sprawdziliśmy: w wydziałach komunikacji tego typu pytanie budzi popłoch. A sprawa jest prosta: albo zwyczajnie sprzedajemy auto poprzedniemu właścicielowi, albo piszemy umowę anulującą poprzednią umowę. Musi być to dokument, który zaakceptuje wydział komunikacji przy kolejnej rejestracji auta. Zwykła sprzedaż budzi mniej wątpliwości... Dla nas nie ma to jednak żadnego znaczenia. Przede wszystkim chodzi przecież o to, aby odzyskać pieniądze. Ponieważ formalności leżą po stronie nabywcy, tym razem czeka nas tylko wizyta u ubezpieczyciela.

Żródło: www.fakt.pl